Trzeci raz prezentujemy Volvo z liczbą 40 w nazwie, poprzednio były to samochody spalinowe, mianowicie turbodiesel V40 D2 Momentum oraz benzynowe XC40 T3 (2.0) Cross Country Ocean Race. Najwyższy czas na elektryka, o mocy aż 408 KM z dwóch silników.
Dość często zdarza się, że testowy samochód jeździ na opcjonalnych alufelgach i oponach. Tak było w przypadku C5 Aircrossa, który zamiast „18” miał oferowane w pakiecie „19”. A zimowe Goodyeary pozwalały wykorzystać możliwości zawieszenia z wielowahaczowym układem z tyłu. Na razie przedstawiamy auto pierwszej generacji, która jeszcze jest w salonach.
Seryjnie Ford Ranger, produkowany w Republice Południowej Afryki, nie miał „zwykłych” opon. W cenniku testowego egzemplarza zostały wymienione wielosezonowe i terenowe, 16, 17, 18 i 20 cali (obecnie także 21 cali). Ranger widoczny na fotografiach miał zimówki, a na zapasie oponę wielosezonową.
Prezentujemy dwie generacje Citroena C3 Aircrossa, pierwszą (niebieski wóz) i drugą (zielony), obecną w polskich salonach od tego roku. Przekonaliśmy się, że oponiarskie tematy, w tak samo nazywających się modelach, mogą się sporo od siebie różnić. Nie ma „kopiuj wklej”.
Przed laty w segmencie kompaktów i w ogóle na rynku motoryzacyjnym Europy rządziła wielka trójka - Volkswagen Golf, Opel Astra, Ford Focus. To już nie wróci, aczkolwiek nadal jest spore grono kierowców ceniących tradycyjne hatchbacki, tudzież wywodzące się z nich kombi.
Piąta generacja Priusa jest oferowana w Polsce wyłącznie jako hybryda plug-in, z możliwością doładowania z zewnętrznego źródła. Opony o średnicy 17 lub 19 cali mają szerokość 195 mm i są osadzone na alufelgach.
Elektryczny i wyłącznie naszej produkcji - nie Izera, z której nic nie wyszło, tylko Jeep Avenger. Polskie były również opony i oba elementy zestawu naprawczego. Avenger to pierwszy Jeep z polskiej fabryki (Tychy, są też wersje benzynowe 1.2 R3), zarazem pierwszy wóz tej marki z tytułem europejskiego Samochodu Roku, za 2023.
Zimowe Michelin Pilot Alpin 5 SUV (255/45 R20 105V) udanie współpracowały podczas tygodniowego testu z elektrycznym Nissanem Ariyą z większym akumulatorem trakcyjnym 87 kWh i przednim napędem. Na zdjęciach zrobionych pierwszego dnia śniegu wprawdzie nie widać, ale sypnęło już następnej nocy i potem cały czas panowały warunki zimowe.
Śpieszmy się podziwiać takie auta, bo znikną na zawsze, bo nie będzie ich w produkcji. Alfa Romeo zapowiadała przejście na elektryczność w 2027 r., choć teraz chce postawić również na hybrydy. Jeździliśmy autem z 280-konnym, benzynowym silnikiem 2.0, czteronapędowym, w bogatej wersji Competizione.
Testuję osobowe i dostawcze od ponad ćwierć wieku i pierwszy raz miałem do czynienia z pojazdem bez znaczka firmowego na karoserii! Owszem, z przodu, z tyłu pysznił się napis „Torres”, ale to model, nie marka.