
Regularny serwis samochodowy to jedno, ale znajomość podstawowych zasad eksploatacji to zupełnie inna sprawa. Właśnie tu wielu kierowców wciąż popełnia błędy, które w najgorszym wypadku mogą skończyć się kosztowną awarią lub zagrożeniem bezpieczeństwa. Eksperci branży motoryzacyjnej przeanalizowali pięć popularnych mitów technicznych i wskazali, dlaczego nie należy w nie wierzyć.
1. Nowe opony na przód? To może prowadzić do nadsterowności!
Jednym z najbardziej zaskakujących jest przekonanie, że nowa para opon powinna trafić na przednią oś. Jak wyjaśnia Mateusz Gul z zespołu Oponeo.pl: Dwie nowe opony warto montować na tylną oś, niezależnie od tego, czy samochód ma napęd na przód, tył czy 4x4. Lepsza przyczepność tylnej osi znacząco zwiększa stabilność pojazdu podczas jazdy, szczególnie na mokrej nawierzchni. Potwierdzają to też niezależne testy ADAC i ÖAMTC. Nawet najlepsze systemy ESP nie zawsze zdążą skompensować poślizg nadsterowny wywołany zużytymi tylnymi oponami.
2. Szybkie ładowanie elektryka nie jest już zagrożeniem dla baterii
Drugi mit dotyczy elektromobilności. Wielu kierowców samochodów elektrycznych unika szybkiego ładowania DC, obawiając się przyspieszonej degradacji baterii. Jak komentuje Albert Kania, ekspert ds. Elektromobilności w Polskim Stowarzyszeniu Nowej Mobilności: Rozwój technologii ogniw oraz coraz bardziej zaawansowane systemy zarządzania baterią sprawiają, że wpływ szybkiego ładowania na trwałość akumulatora jest dziś znacznie skuteczniej ograniczany niż jeszcze kilka lat temu. Dane Geotab z 22 700 pojazdów pokazują, że nawet przy regularnym ładowaniu DC bateria po 8 latach zachowuje prawie 80% swojej pierwotnej pojemności.

3. Klimatyzacja tylko latem? To błąd, który mści się zimą
Trzeci mit dotyczy klimatyzacji samochodowej, z której wielu kierowców korzysta wyłącznie w miesiącach letnich, uznając jej użytkowanie zimą za zbędny wydatek na paliwo. Jak zaznacza Dariusz Guzowski, kierownik Wyważonego Serwisu: Głównym zadaniem klimatyzacji w chłodne dni nie jest chłodzenie wnętrza kabiny, ale osuszanie powietrza. To właśnie osuszanie skutecznie eliminuje parowanie szyb od wewnątrz, poprawiając widoczność i bezpieczeństwo jazdy. Ekspert podkreśla również, że układ powinien być uruchamiany przynajmniej raz w tygodniu na 15–20 minut. Długie przestoje prowadzą do wysychania uszczelek, ryzyka zatarcia kompresora czy rozwoju grzybów i innych mikroorganizmów odpowiadających za nieświeże zapachy.
4. Płyn hamulcowy, czyli dolewanie to nie to samo co wymiana
Kolejny mit techniczny dotyczy płynu hamulcowego, który wielu kierowców jedynie uzupełnia, uznając to za rozwiązanie wystarczające. Marek Stępień, Dyrektor Biura Koordynacji i Rozwoju w Polskim Związku Motorowym, wyjaśnia: Zużyty płyn hamulcowy, który wchłonął wilgoć, może sprzyjać korozji elementów układu hamulcowego, a do tego obniża temperaturę wrzenia cieczy. Ekspert wskazuje, że płyn należy wymieniać co 2 lata lub po przejechaniu 40–60 tys. km, niezależnie od jego poziomu w zbiorniczku. Zaniedbanie tej czynności może prowadzić do znacznego wydłużenia drogi hamowania, a w skrajnych przypadkach do całkowitej utraty skuteczności hamulców.
5. Olej w skrzyni manualnej „na całe życie”? Niekoniecznie
Ostatni, piąty z omawianych mitów wynika często z marketingowych deklaracji producentów, którzy określają olej w manualnej skrzyni biegów jako „dożywotni". Jak zauważa Dariusz Guzowski, kierownik Wyważonego Serwisu: Mimo że wielu producentów aut twierdzi, że olej w skrzyni manualnej jest „wieczny”, praktyka warsztatowa oraz fizyka płynów jednoznacznie to weryfikują. Olej w skrzyni biegów starzeje się tak samo jak każdy inny olej czy płyn eksploatacyjny. Ekspert rekomenduje jego wymianę co 60–100 tys. km lub co 5–6 lat. Zaniedbanie tego może doprowadzić do poważnej awarii przekładni i unieruchomienia całego pojazdu.
Źródło: Oponeo