
Z Anną Burakowską, dyrektor generalną Continental Opony Polska, rozmawia Sławomir Górzyński
- 30 lat to piękny wiek. Dla firmy to wiek dojrzały. Continental Opony Polska założono w 1996 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło? Jak wiele?
- Z perspektywy rynku zmieniło się właściwie wszystko. Polski sektor oponiarski przeszedł długą drogę, od wczesnego etapu rozwoju, charakteryzującego się obecnością zaledwie kilku kluczowych graczy, do dojrzałego i wysoce konkurencyjnego środowiska. W ostatnich latach branża musiała dodatkowo zmierzyć się z szeregiem globalnych wyzwań, takich jak pandemia, wojna w Ukrainie czy zakłócenia w łańcuchach dostaw. Równolegle dynamicznie ewoluowały technologie, oczekiwania klientów oraz sama struktura rynku. Coraz większą rolę zaczęli odgrywać producenci azjatyccy, a konsumenci stali się bardziej świadomi, wymagający i skoncentrowani na jakości, bezpieczeństwie oraz dostępności usług. Wszystkie te czynniki sprawiły, że branża oponiarska w Polsce stała się bardziej złożona, wymagająca i jednocześnie znacznie bardziej profesjonalna.
Na początku lat 2000. rynek wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie. Funkcjonowało na nim kilkunastu producentów, a sprzedaż była zdominowana przez opony budżetowe, które stanowiły nawet około 75 proc. rynku. Segment premium miał wówczas znacznie mniejsze znaczenie niż dziś. Zakupy dokonywane były głównie w serwisach stacjonarnych, natomiast sprzedaż internetowa praktycznie nie istniała. Obecnie rynek jest znacznie bardziej konkurencyjny i dynamiczny. Coraz większy nacisk kładzie się na edukację konsumentów, rozwój technologiczny oraz kwestie związane z bezpieczeństwem użytkowników. Continental Opony Polska przez ostatnie trzy dekady rozwijał się równolegle z rynkiem, jednak jego fundament pozostał niezmienny, a są nim ludzie. To właśnie kompetencje zespołu, poczucie odpowiedzialności oraz zdolność do adaptacji sprawiają, że organizacja może nieprzerwanie utrzymywać pozycję lidera przez 30 lat. Na początku rozwoju firmy warszawskie biuro liczyło niespełna 20 pracowników, a sprzedażą opon osobowych zajmowało się pięciu handlowców. Dziś Continental Opony Polska to ponad 130-osobowa organizacja, odpowiedzialna nie tylko za rynek polski, lecz także za kraje bałtyckie, Ukrainę i Mołdawię, pełniąca rolę regionalnego centrum dla Europy Środkowo-Wschodniej. Ostatnie lata to również okres intensywnych zmian i dostosowywania się do dynamicznego otoczenia rynkowego z myślą o tym, aby nie tylko reagować na trendy, lecz także je wyprzedzać i rozwijać się wspólnie z naszymi klientami.
- Jestem jednak trochę zawiedziony, że tak duża firma jak Continental - na tak dużym rynku jak Polska - nigdy nie rozważała budowy fabryki opon w oparciu o istniejące struktury handlowo-marketingowe. Czy obecnie istnieje taka możliwość?
- Raczej nie, ponieważ w bezpośrednim sąsiedztwie naszego kraju Continental posiada już kilka dużych, strategicznych zakładów produkcyjnych - między innymi Barum w Czechach oraz Matador na Słowacji. Fabryki te są wysoko zautomatyzowane i zatrudniają głównie wysokiej klasy specjalistów odpowiedzialnych za nadzór nad procesami produkcyjnymi. Obecne inwestycje koncentrują się przede wszystkim na modernizacji i dalszym unowocześnianiu istniejących obiektów, a nie na poszukiwaniu nowych lokalizacji.
- Jednym z elementów jubileuszu będzie promocja przewodnika po polskich drogach. Czy to będzie taki element porównania sieci dróg sprzed trzech dekad z obecną?
- Przewodnik jubileuszowy jest przede wszystkim opowieścią o drogach w szerszym znaczeniu - to trasy, które łączą ludzi, regiony i historie. Cały projekt obejmuje 30 dróg i jest on pełen wyjątkowych historii i symboliki, który pokazuje, jak zmieniała się Polska, mobilność i nasze codzienne podróże. Nie chodzi wyłącznie o infrastrukturę wtedy i dziś, ale o wspólną drogę, którą przeszliśmy jako rynek i jako firma. Część z tych tras jest poświęcona naszym pracownikom, a niektóre również naszym partnerom. Od początku stawiamy na trwałe relacje oparte na zaufaniu i wspólnych wartościach. Z wieloma z naszych partnerów współpracujemy od pierwszych dni działalności, rozwijając się razem i dostosowując do zmieniających się realiów. 30-lecie to nie tylko nasz jubileusz - to również trzecia dekada z niektórymi naszymi partnerami biznesowymi.
- Firma obchodzi jubileusz 30-lecia, a pani dyrektor kieruje COP od trzech lat. Jaki to był dla pani czas? Warto było poznawać branżę oponiarską, w której pracują głównie mężczyźni?
- Z perspektywy zawodowej płeć nie odgrywa dla mnie istotnej roli - kluczowe znaczenie mają kompetencje, zaangażowanie oraz odpowiedzialność. Od wielu lat pracuję w branży automotive i nie zgadzam się z tezą, że jest to dziś środowisko zdominowane przez mężczyzn. Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat zaszły w tym obszarze bardzo istotne zmiany.
W firmie Continental pracujemy w niezwykle różnorodnym zespole, a struktura organizacji jest w dużej mierze dobrze zbalansowana. Ostatnie trzy lata były dla mnie wyjątkowo intensywnym i rozwojowym okresem. Mam przywilej pracować w organizacji o silnej kulturze, opartej na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Szczególnie wyraźnie odczuwam to w polskim oddziale, ale z takim samym podejściem spotykam się również w naszej centrali oraz we współpracy z koleżankami i kolegami odpowiedzialnymi za inne rynki w regionie EMEA. Jednym z największych odkryć w mojej dotychczasowej pracy było dla mnie to, jak bardzo relacyjny charakter ma biznes oponiarski. Kluczową rolę odgrywają w nim długofalowe partnerstwa oraz głębokie zrozumienie potrzeb klientów. Cenię również siłę naszego zespołu oraz management teamu - to ludzie, którzy stawiają na otwartą komunikację, współpracę i zaufanie. Te wartości realnie przekładają się na skuteczność działań i pozwalają osiągać ambitne cele. Potwierdzeniem tego jest także certyfikat Great Place to Work, który uzyskaliśmy w 2025 roku.
- Wszyscy już chyba zapomnieli o pandemii, chociaż pozostały pewne relikty tego czasu, czyli praca hybrydowa. Czy w COP nadal pracujecie trochę w biurze, trochę w domu? Jak to wygląda od strony zaangażowania i dyscypliny?
- Tak, nadal pracujemy w systemie hybrydowym. Nasze wewnętrzne regulacje mówią, że zdalnie możemy pracować do 10 dni w miesiącu. Są takie osoby, które preferują pracę tylko w biurze, ale są też takie osoby, które wolą system hybrydowy. Ten system nam się sprawdza.
- W pewnym momencie, niektórzy szefowie zaczęli już na tę hybrydę narzekać, bowiem nie wszyscy pracownicy podchodzili z pełnym zaangażowanie do obowiązków.
- Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej narzekają ci menedżerowie, którzy mają silną potrzebę kontroli. Zarówno ja, jak i cały Continental, opieramy się przede wszystkim na zaufaniu. Mamy świetny, świadomy swojego celu zespół, składający się z ludzi o wysokim poziomie zaangażowania.
Kwestia pracy hybrydowej w praktyce nie dotyczy działu sprzedaży - to osoby, które większość czasu spędzają w terenie. Raz w miesiącu przyjeżdżają jednak na kilka dni do biura w Warszawie, gdzie wspólnie omawiamy wyniki oraz krótkoterminowe strategie na kolejne tygodnie.
- Od momentu powstania COP branża oponiarska mocno się zmieniła. W pierwszych latach XXI wieku powstawało dużo serwisów ogumienia. Nagle z około pięciu tysięcy w końcu lat 90. XX wieku zrobiło się 11 tysięcy. Firmy te reprezentowały bardzo zróżnicowany poziom. Potem do gry włączyły się wielkie koncerny oponiarskie, tworząc własne sieci serwisowe. Jakie znaczenia dla COP ma sieć BestDrive, obchodząca w tym roku 15-lecie?
- BestDrive stanowi dla nas kluczowy element rozwoju rynku oraz profesjonalizacji usług serwisowych. Na przestrzeni ostatnich 15 lat sieci franczyzowe dynamicznie się rozwinęły, a rynek w pełni zaakceptował ten model biznesowy jako stabilny i efektywny. Od samego początku BestDrive konsekwentnie stawia na najwyższe standardy jakości. Proces doboru partnerów prowadzony jest bez kompromisów - zależy nam na budowie sieci o charakterze premium, dlatego współpracujemy wyłącznie z podmiotami spełniającymi rygorystyczne kryteria jakościowe. Regularnie przeprowadzamy audyty oraz coroczne weryfikacje standardów obsługi i zaplecza technicznego serwisów.
Wielu partnerów BestDrive posiada również certyfikację Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego, co dodatkowo potwierdza najwyższy poziom świadczonych usług. Obecnie BestDrive skutecznie łączy know-how międzynarodowego koncernu z lokalnym doświadczeniem warsztatów w całej Polsce. To 15 lat zaufania, kompetencji i realnego wsparcia zarówno dla kierowców, jak i dla partnerów serwisowych.
- Czy sieci serwisowe miały duży wpływ na modernizację rynku oponiarskiego? Bardziej go porządkowały czy atomizowały?
- Sieci serwisowe odegrały kluczową rolę w standaryzacji oraz podniesieniu jakości obsługi do poziomu oczekiwanego przez klientów. Wprowadzenie wspólnych standardów w zakresie obsługi, jakości usług oraz inwestycji w zaplecze techniczne przyczyniło się do ujednolicenia doświadczeń klientów. Dzięki temu klient końcowy może dziś oczekiwać porównywalnego poziomu usługi, niezależnie od regionu kraju. Przyjęcie takiego modelu współpracy umożliwiło serwisom szybszy i bardziej stabilny rozwój.
Ekspansja sieci takich jak BestDrive była odpowiedzią na rosnącą potrzebę standaryzacji oraz wysokiej jakości usług. Rynek przeszedł istotną ewolucję - od rozproszonych lokalnych punktów i dystrybutorów do silnych, ogólnopolskich graczy oraz nowoczesnych modeli franczyzowych. Współcześnie, klienci oczekują kompleksowej, profesjonalnej i jednolitej jakości obsługi, niezależnie od miejsca świadczenia usługi.
- Takim łącznikiem pomiędzy COP czy innymi koncernami są hurtownie oponiarskie. Przed 20-30 laty łączyły one serwisy ogumienia z producentami. Po latach zostało w kraju może kilka liczących się hurtowni, w tym parę firm handlujących oponami przez internet. Jaki obecnie jest nasz rynek - ustabilizowany czy nadal się kształtujący?
- Na przestrzeni ostatnich lat rynek stawał się coraz bardziej konkurencyjny i pozostaje w ciągłym procesie zmian. Można powiedzieć, że łączy w sobie oba te elementy - z jednej strony jest coraz bardziej dojrzały, z drugiej jedyną stałą pozostaje zmiana. Pojawiają się nowi gracze, rośnie znaczenie marek azjatyckich, a struktura sprzedaży wyraźnie przesuwa się w stronę kanałów internetowych. Pandemia dodatkowo przyspieszyła ten proces. Jeszcze 20 lat temu głównym miejscem zakupu były serwisy, a dystrybucja opierała się na kilkunastu hurtowniach. Dziś sprzedaż internetowa stała się jednym z kluczowych kanałów, co istotnie zmieniło strukturę rynku. Był to proces wymagający dostosowania się całego ekosystemu, ale jednocześnie naturalny kierunek rozwoju. Polscy konsumenci chętnie kupują opony online, oczekując wygody, dostępności i transparentności oferty.
Continental konsekwentnie dostosował się do tych zmian, wdrażając rozwiązania, które wspierają nowoczesny model sprzedaży i dystrybucji. Dokładamy wszelkich starań, aby nasze produkty były łatwo dostępne i możliwe do zakupu w prosty sposób, intuicyjny i odpowiadający oczekiwaniom klientów końcowych. W naszym podejściu rozwijamy rozwiązania, które umożliwiają nam również skuteczne docieranie do serwisów z uwzględnieniem kluczowej roli dystrybutorów i hurtowni. Obecnie na rynku działa kilku ogólnopolskich dystrybutorów, z którymi utrzymujemy długofalowe, partnerskie relacje. Jednym z kluczowych narzędzi wspierających te współprace partnerskie jest platforma lojalnościowa ContiOne.
Zmienił się również charakter relacji z partnerami biznesowymi. Dziś nie wystarczy być wyłącznie dostawcą produktu. Przeszliśmy drogę od roli sprzedawcy do roli doradcy biznesowego. Nasze rozmowy z partnerami opierają się obecnie na danych, analizach rynkowych, trendach oraz kompleksowym podejściu do współpracy, a nie wyłącznie na ofercie produktowej. To efekt wieloletnich doświadczeń, konsekwentnych analiz oraz pracy zespołu, który realizuje długoterminową strategię we współpracy z lojalnymi klientami.
- Jakie znaczenia dla producentów ma Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego?
- Działania Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego mają dla mnie szczególną wartość. Osiem firm członkowskich, w tym Continental Opony Polska, które na co dzień konkurują ze sobą na rynku, potrafi kilka razy w roku odłożyć rywalizację biznesową i skoncentrować się na tym, co najważniejsze, czyli na bezpieczeństwie.
Nasza współpraca pokazuje, że mimo konkurencji rynkowej potrafimy działać wspólnie tam, gdzie stawką jest bezpieczeństwo i edukacja polskich kierowców. Łączy nas wspólny cel społeczny, jakim jest podnoszenie świadomości użytkowników dróg, rozwój standardów branżowych oraz odpowiedzialność za bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jako Continental działamy w tym obszarze od trzech dekad i z dużą satysfakcją kontynuujemy te inicjatywy w gronie partnerów zrzeszonych w PZPO.
- Jakie znaczenie dla COP oraz dla pani ma Akademia Oponiarska PZPO i Certyfikat Oponiarski? 100 serwisów po trzech latach funkcjonowania tego programu to dużo czy dużo za mało?
- Akademia Oponiarska to niezwykle istotna i potrzebna inicjatywa Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego, którego jesteśmy członkiem od samego początku. Jest to projekt, który realnie wspiera rozwój kompetencji mechaników oraz przyczynia się do podnoszenia jakości obsługi w całej branży. W sektorze, w którym bezpieczeństwo użytkowników dróg stanowi absolutny priorytet, tego typu działania mają kluczowe znaczenie. Naturalnym uzupełnieniem działań Akademii jest Certyfikat Oponiarski - uniwersalny system weryfikacji jakościowych standardów serwisów. Jak już wspominałam, serwisy z sieci BestDrive, posiadające certyfikat, corocznie przechodzą niezależny audyt, obejmujący zarówno wyposażenie, stan techniczny zaplecza, jak i kompetencje zespołu oraz poziom obsługi klienta. Dla kierowców jest to czytelny sygnał, że mogą liczyć na profesjonalną, rzetelną i bezpieczną usługę.
Ponad 100 certyfikowanych serwisów to z jednej strony powód do satysfakcji, świadczący o postępującej profesjonalizacji rynku. Z drugiej strony, przy skali blisko 10 tysięcy serwisów działających w Polsce, mamy pełną świadomość, że przed całą branżą wciąż stoi duże wyzwanie związane z dalszym rozwojem oraz konsekwentnym podnoszeniem standardów usług w skali ogólnokrajowej.
- Czego redakcja Przeglądu Oponiarskiego mogłaby życzyć Jubilatowi COP? Na czym w najbliższych latach będzie Wam zależało najbardziej?
- Naszym głównym celem jest utrzymanie dobrego kierunku, który konsekwentnie obraliśmy w ostatnich latach. Chcemy dalej rozwijać się we wszystkich obszarach - od wyników sprzedaży, przez relacje z klientami i partnerami, po zaangażowanie i satysfakcję naszego zespołu. Stawiamy na ciągłe doskonalenie, otwartą i szczerą komunikację oraz współpracę opartą na wspólnych wartościach. Zależy nam na tym, aby być organizacją, która stale rozwija kompetencje swoich pracowników, elastycznie reaguje na zmiany rynkowe i w długiej perspektywie tworzy realną wartość dla klientów i partnerów.
- Dziękuję za rozmowę.