
Choć coraz więcej osób szuka samochodów online, zdecydowana większość nadal chce je obejrzeć na żywo przed zakupem. Aż 67 proc. nabywców nie ufa zapewnieniom sprzedających dotyczącym stanu i historii pojazdu - wynika z najnowszego badania carVertical. W Polsce nieufność jest jeszcze większa, co pokazuje, jak duże znaczenie mają dziś przejrzystość i wiarygodna informacja.
W ankiecie wzięło udział ponad 21 000 użytkowników z 35 krajów, w tym 6500 z Polski. Dane pokazują wyraźny rozdźwięk między deklaracjami, a rzeczywistym odbiorem: 67 proc. sprzedających twierdzi, że ujawnia całą historię pojazdu - również te mniej przyjemne fragmenty. W Polsce sceptycyzm wobec sprzedawców kształtuje się na bardzo wysokim poziomie 82,3 proc.
Nieufność nabywców często wynika z wcześniejszych negatywnych doświadczeń - od cofniętych liczników, przez ukryte uszkodzenia, po zatajone szkody. To tłumaczy, dlaczego aż 94,4 proc. Polaków deklaruje, że nie kupiłoby używanego samochodu bez jazdy próbnej i fizycznej inspekcji. Sprzedający są świadomi tych oczekiwań i 71 proc. z nich jest gotowych udostępnić numer VIN na żądanie, by umożliwić kupującemu samodzielne sprawdzenie historii pojazdu.
Aż 55,6 proc. nabywców z Polski pobiera raport historii pojazdu jeszcze przed obejrzeniem samochodu. Dla wielu to podstawa wstępnej selekcji i sposób na uniknięcie ryzykownych ofert. Co więcej, 84,3 proc. wykorzystuje te dane w późniejszych negocjacjach ceny. Najczęściej poszukiwane informacje to dane o uszkodzeniach i zdjęcia (56,4 proc.), a także rzeczywisty przebieg (28,5 proc.). Główne powody weryfikacji historii to chęć poznania faktycznego stanu auta (52,5 proc.) i sprawdzenie, czy sprzedający mówi prawdę (37 proc.).
- Nawet pomimo rozwoju narzędzi cyfrowych, ponad 94 proc. Polaków nadal nalega na jazdę próbną i fizyczną kontrolę przy zakupie używanego pojazdu. Pokazuje to, że chociaż proces zakupu rozpoczyna się w internecie, ostateczna decyzja zależy od interakcji międzyludzkiej i fizycznej weryfikacji. Raporty cyfrowe są narzędziem do wstępnej selekcji i negocjacji, i nie zastępują osobistego obejrzenia samochodu - mówi Matas Buzelis, ekspert motoryzacyjny w carVertical.
Źródło: carVertical