ROZMOWA Z PIOTREM KRÓLIKOWSKIM, MATEUSZEM OLEJARSKIM, JAKUBEM SADOWSKIM ORAZ ŁUKASZEM NIEŚCIOREM, POMYSŁODAWCAMI I TWÓRCAMI INTELIGENTNEJ KSIĄŻKI SERWISOWEJ QR-CARS
- Skąd wziął się pomysł na takie rozwiązanie?
Mateusz Olejarski (M.O.): - Pomysł narodził się w Irlandii, podczas rozmowy z moim przyszłym szwagrem, który też zresztą pochodzi ze środowiska programistycznego. On wpadł na pomysł tego, żeby za pomocą kodu qr sprawdzać całą historię pojazdu. Podkreślał, że byłoby to rozwiązanie interaktywne mające ułatwić kierowcom wgląd w historię serwisową ich auta, co pozwoliłoby uprościć proces weryfikacji samochodu, np. podczas jego sprzedaży. Ponieważ mój szwagier nie miał czasu na ten projekt, to ja, skontaktowałem się z Piotrem Królikowskim, którego poznałem na studiach i tak od słowa do słowa rozpoczęliśmy współpracować. Na początku całe przedsięwzięcie polegało na poszukiwaniu serwisów, które udostępnią nam swoje bazy danych. Było to najbardziej kluczowe, potrzebowaliśmy jak największej liczby danych. Niestety ich nie dostawaliśmy, do momentu, kiedy udało mi się poznać Pana Łukasza Nieściora. Po drugim spotkaniu dał nam dostęp do danych o naprawach jakie przeprowadzane są w jego serwisie. Tak narodziła się nasza współpraca.
- No dobrze, a jak QR-Cars działa? Jak pomaga on kierowcom w praktyce?
Łukasz Nieścior (Ł.N.): - Myślę, że w kontekście opon, główną funkcją naszej aplikacji jest zakładka przechowalni opon. Bo to dzięki niej, każdy właściciel auta, który ma je w depozycie i z nami współpracuje, może w każdym momencie sprawdzić w jakim stanie są jego opony. Każda opona ma dokładny opis, informacje wskazują czy jest to kompletne koło, jaki jest stan bieżnika, zawiera DOT. Chcieliśmy, aby kierowcy mieli dostęp do tych informacji zawsze pod ręką. Często jest tak - mówię to z perspektywy właściciela serwisu - że klienci, którzy mają na przykład komplet kół w przechowalni, dostają informację, dzięki której wiedzą czy konieczna będzie wymiana ich opon na nowe. To zaś pozwala im przygotować się wcześniej na ewentualne wydatki.
- Są to główne korzyści dla kierowców, a jakie mają serwisy?
M.O.: - Na pewno zyskują stałego klienta. Widzę to po pilotażowych subskrypcjach moich użytkowników, którzy korzystają z naszej aplikacji. Serwisanci doceniają łatwy dostęp do informacji o tym co w takim samochodzie było wcześniej zrobione. Co wyróżnia nasz serwis? Dostęp do tych informacji w każdym momencie. Często jest tak, że przejmuję klienta z innego serwisu, bo wydał on dużo pieniędzy, ale nie wie konkretnie za wymianę czego. Takie rzeczy jak paragony czy faktury łatwo przepadają, a w naszej aplikacji wszystkie te dane są szybko i łatwo dostępne.
- Czyli transparentność tej usługi wpływa na wzrost lojalności klientów?
M.O.: - Tak, klienci bardzo to sobie cenią i później chcą kontynuować prawidłowy serwis ich samochodu. Dostęp do tego i możliwość udowodnienia historii samochodu jest bardzo cenna przy jego sprzedaży lub kupnie.
Jakub Sadowski (J.S.): - Nasza aplikacja może stanowić dla serwisów dodatkowe źródło przychodu - zarówno poprzez lepszą obsługę dotychczasowych klientów, z którymi już serwisy mają kontakt, jak i poprzez pozyskanie nowych klientów dzięki innowacyjnym rozwiązaniom.
- A czy QR-Cars przypomina o zmianie, rotacji lub sprawdzeniu ciśnienia opon?
J.S.: - Tak. Dzięki temu, że podczas rejestracji klienci podają nam wyłącznie swój adres mailowy i numer telefonu, to możemy przypominać o akcjach sezonowych i informować o promocjach. Więc tematy takie jak pamiętaj o klimatyzacji na wiosnę czy wymień opony na zimę, lub nadchodzi jesień więc sprawdź swoje wycieraczki, są w zakresie aplikacji. Te rzeczy często nam umykają lub przypominamy sobie o nich w najmniej dogodnym momencie.
M. O.: - A tak, poza tym, to aplikacja uczy się stylu jazdy klienta. Na przykład, jeżeli mamy dużą bazę informacji o nim, to możemy do niego podpiąć naszego wyuczonego tak zwanego agenta (bota). Będzie on informować o tym że klient robił w danym okresie tyle i tyle kilometrów i wymieniał olej lub klocki hamulcowe, czy całe tarcze z klockami. Nasza aplikacja uczy się analizując jego styl jazdy i dzięki temu może odpowiednio wcześniej zasugerować mu, żeby sprawdził stan swoich tarcz i kloców, opon lub poziom oleju.
- Czyli mamy tutaj dodatkowo efekt dbania o bezpieczeństwo kierowcy.
M. O.: - Dokładnie tak.
- A czy QR-Cars może w jakiś sposób współpracować z systemami flotowymi, tymi rozwiązaniami, które już funkcjonują na rynku. Czy jest możliwość integracji z większymi podmiotami?
Ł. N.: - Już prowadzimy rozmowy z kilkoma flotami. Jest całkiem duże zainteresowanie naszym produktem. Dzięki prostemu kliknięciu w ekran mamy dostęp do bazy informacji o naszym samochodzie, a takich baz może być nieskończenie wiele. Zarządcy flotowi mogą dzięki temu mieć pod kontrolą całe floty pojazdów bez wychodzenia z domu. Wystarczy dobry smartfon, żeby zarządzać całą flotą.
- Powiedzmy, że kupiłem samochód z taką naklejką, biorę telefon, skanuję kod i co widzę?
M. O.: - Całą historię danego pojazdu, bez konieczności logowania. Zaznaczaliśmy to mocno, że nie ma tu żadnych danych osobowych, Do każdego samochodu wyposażonego w taką naklejkę, którą można zeskanować za pomocą telefonu, uzyskujemy informację o całej historii pojazdu pod warunkiem, że aktywna jest subskrypcja. Jeżeli właściciel wykupi subskrypcję w styczniu i sprzeda samochód w listopadzie tego samego roku, to nowy właściciel będzie miał możliwość wejścia w historię tego pojazdu do stycznia przyszłego roku. Ponadto nasz system co kwartał będzie wysyłać powiadomienie do właściciela, czyli tej osoby, która pierwotnie założyła konto, czy dalej jest właścicielem tego samochodu.
- A jak wygląda proces weryfikacji danych? Czy to użytkownicy je uzupełniają, czy wprowadzają je serwisy zajmujące się autem?
M. O.: - My łączymy się z systemem warsztatowym i w tym momencie klient nie ma możliwości dodania żadnych informacji, chyba że wyśle on do nas fakturę z prośbą o dodanie. A czy dane te są prawdziwe? Uważam, że tak, bo warsztaty są w spółkach, mają swoje systemy, które muszą być dobrze prowadzone. Myślę, że żaden warsztat nie pozwoliłby sobie na to, aby w systemie znalazły się fałszywe dane.
- A czy zauważyliście duże zainteresowanie waszą aplikacją ze strony serwisów oponiarskich?
Ł. N.: - Raczej nie są to stricte serwisy oponiarskie, a takie zajmujące się ogólną mechaniką. To tam jest największy potencjał na wykorzystanie naszej aplikacji, bo poza depozytami czy oponami, zależy nam, żeby klienci serwisów samochodowych mieli klarowną i jasną informację o tym co zostało wykonane w ich aucie. Tym bardziej, że coraz więcej serwisów oponiarskich odchodzi już od sezonowości i zajmuje się również mechaniką pojazdową.
- A czy planujecie, wprowadzić do aplikacji możliwość zamawiania usługi poprzez formularz po zeskanowaniu kodu QR na samochodzie?
M. O.: - Tak, mamy to w planach i już pracujemy nad wdrożeniem takiego rozwiązania. W niedługim czasie będziemy uruchamiać wersje testowe, aby zobaczyć jak to działa i integruje się z istniejącymi systemami.
Ł. N.: - Jest to kolejna rzecz, którą jako QR-Cars chcemy się zajmować, czyli ułatwianiem pracy serwisom. Na przykład poprzez automatyczne umawianie wizyty z kalendarza. Samochody są coraz bardziej skomplikowane, dlatego warto, żeby każda z operacji przy nim wykonanych była zapisana. Taki pojazd, wzbudza u kupujących zaufanie.
- A jak widzicie przyszłość takich rozwiązań w kontekście cyfryzacji branży motoryzacyjnej, która cały czas odbywa się na naszych oczach w coraz szybszym tempie, w tym właśnie serwisów, punktów sprzedaży opon i nie tylko?
M. O.: - Serwisy cały czas chcą podnosić swoje kwalifikacje, bardziej zaopiekować klientem. AI w ostatnim czasie spowodowało gigantyczne zmiany praktycznie w każdej branży, jeżeli jesteśmy przedsiębiorcami to musimy podążać za takimi trendami, żeby cały czas pozostawać konkurencyjnymi na rynku.
Ł. N.: - Trzeba sobie również zdawać sprawę z tego, że klienci są coraz bardziej zabiegani, nie mają czasu na to, żeby znać się na tym jak wymienić żarówkę czy jaki dolać olej. Druga rzecz jest taka, że są oni coraz bardziej wymagający. Skończyły się czasy, kiedy klient wybierał dany warsztat, bo nie było innej opcji. Obecnie jest tak dużo serwisów, że jeżeli nie wyróżniasz się jakością obsługi i tym, że nie masz nic do ukrycia, to nie przetrwasz. Liczba patologicznych warsztatów jest niestety u nas cały czas bardzo duża.
- Jak mielibyście opisać wasze rozwiązanie w trzech słowach, jak to hasło mogłoby brzmieć?
M. O.: - Najlepsze rozwiązanie w branży.
- To były cztery (śmiech).
M. O.: - To cztery słowa. Chcemy, żeby nasza aplikacja była taka jak sugeruje nazwa QR-Cars czyli quick respone. To jest szybka odpowiedź bez instalowania. Po prostu skanujesz kod i masz odpowiedź.
- Dziękuję za rozmowę.
Na zdjęciu od lewej: Piotr Królikowski, Mateusz Olejarski, Jakub Sadowski i Łukasz Nieścior