Jakość gwarantowana

Z Mirosławem Kowalskim, prezesem JMK w Wolsztynie, rozmawia Sławomir Górzyński

- Przed kilku laty należeliście do największych producentów opon bieżnikowanych w kraju. Napływ taniej opony ciężarowej z Chin popsuł ten biznes. Jak wygląda sytuacja rok po wprowadzeniu ceł kwotowych na chińskie ciężarowe przez Komisję Europejską?

- W dalszym ciągu należymy do czołowych producentów opon bieżnikowanych w Polsce. O ile tu się nic nie zmieniło, o tyle udział opon bieżnikowanych w rynku przez ostatnie lata ulegał zmianom. Jako jedni z nielicznych przetrwaliśmy wzmożony napływ na polski rynek tanich opon produkowanych w Chinach. Po wprowadzeniu przez Komisję Europejską ceł antydumpingowych sytuacja znacząco się zmieniła, zwiększenie produkcji jest znaczne. Jeżeli polityka UE będzie nadal skuteczna niewykluczone, że wrócimy do poziomu udziału w rynku opon bieżnikowanych sprzed lat. Obecnie wszystko idzie w dobrym kierunku. Należy jednak pamiętać o znaczeniu karkasów w procesie produkcji opon bieżnikowanych. Tendencja wśród czołowych producentów opon, wymuszona poniekąd etykietami UE, ale i zapewne oszczędnościami na etapie produkcji do „odchudzania” opony, nie sprzyja procesowi bieżnikowania.

- Twoja firma bieżnikuje nie tylko opony ciężarowe, ale także OTR. Jak w tym segmencie wygląda sytuacja, czy trend spadkowy został zatrzymany?

- Bieżnikowanie opon OTR rządzi się zupełnie innymi prawami niż opon ciężarowych. W tym przypadku mamy do czynienia z bardzo niszową gałęzią rynku bieżnikowania. Ilość wykonywanych usług nieustannie rośnie, a przyczyna jest prosta - serwisy oferujące taki produkt lub usługę są w stanie wygenerować godziwą marżę w porównaniu z nową oponą. Jest to proces, w którym każdy z podmiotów jest zadowolony - JMK stawia na stabilny rozwój my, bo bieżnikujemy, serwis, bo zarabia i to dobrze, klient ostateczny, bo kupuje dużo taniej niż w przypadku nowego produktu. Z optymizmem podchodzimy do tego segmentu dlatego planujemy poszerzać asortyment bieżnikowanych opon OTR.

- Czy obecnie równie trudno handluje się oponami osobowymi. Jak rozwija się w tym zakresie współpraca z firmą Lassa?

- Rynek opon osobowych nieustannie się zmienia: chociażby sprzedaż internetowa, szeroko rozumiane floty, ostatnio coraz bardziej widoczna opona wielosezonowa. Zauważamy te zmiany i dostosowujemy się do nich. Śledzimy też sytuację na rynkach zagranicznych, co pozwala nam nie dawać się zaskoczyć. W tym wszystkim jest też miejsce dla takiej marki jak Lassa. Szczególnie duże znaczenie w ostatnich latach ma umowa podpisana pomiędzy marką Lassa a klubem FC Barcelona. Na jej mocy Lassa stała się sponsorem tytularnym klubu. Rozpoznawalność FC Barcelony jest tak duża, że my, jak i nasi klienci, serwisy, również na tym skorzystaliśmy. Ponadto producent opon Lassa, spółka joint venture największego producenta opon firmy Bridgestone, błyskawicznie dostosowuje się do potrzeb konsumentów, przez co oferta uzupełniana jest nieustannie o nowe bieżniki, w tym wielosezonowe oraz nowe rozmiary.

- JMK ma także sieć warsztatową Opony Express. Pamiętam, że było w niej około 30 niezależnych serwisów. Jak rozwija się sieć i czy znajdą się chętni do przeprowadzenia procesu certyfikacji? Jak radzicie sobie z konkurencją sieci skupionych wokół producentów opon?

- Sieć Opony Express w chwili obecnej liczy 38 serwisów. W najbliższych dniach dołączy do  nas kolejny serwis w Słubicach. Prowadzimy rozmowy z kolejnymi. Każdy serwis przed przystąpieniem do sieci musiał spełnić określone wymogi, przejść proces wewnętrznej certyfikacji. Procedura ta jest co roku powielana i uzupełniania o nowe wytyczne wynikające z sytuacji rynkowej, np. obsługa TPMS. Jak słusznie zauważyłeś nasza sieć skupia się wokół dystrybutora jakim jest JMK, a historia JMK to nie tylko sprzedaż hurtowa, ale również własne serwisy. W naszej ocenie te dwa czynniki w istotny sposób nas wyróżniają. Opony Express to największa sieć serwisów ogumienia skupiona wokół dystrybutora. A jako że sami posiadamy własne serwisy znamy dokładnie specyfikę ich pracy, wiemy co jest ważne, jak unikać problemów w codziennej pracy serwisu, wiemy - co najważniejsze - na czym i ile można zarobić. To wszystko sprawia, żenie jesteśmy teoretykami, a naszą wiedzą dzielimy się z partnerami w sieci. Co istotne, praktycznie każdy serwis należący do sieci Opony Express z roku na rok się rozwija: rozbudowuje się, zwiększa ilość stanowisk, wprowadza nowe usługi. Działania te napawają optymizmem na przyszłość i pokazuje, że to co wspólnie tworzymy ma sens.

- Czy są jakieś możliwości na to, że w przyszłości będą funkcjonowały niezależne serwisy, czy raczej większość a może wszystkie wejdą do jakiejś sieci? Te zaś, które pozostaną poza nimi nie będą miały szansy na przetrwanie.

- Od wielu lat obserwuję to co dzieje się w innych krajach, szczególnie na zachodzie Europy. Większość tego, co tam zauważamy ma swoje odzwierciedlenie również w Polsce, oczywiście po nałożeniu pewnych zmiennych charakterystycznych dla naszego rynku. Taka czy inna konsolidacja ma miejsce od wielu lat na Zachodzie i od kilku lat wyraźnie zauważalna jest w Polsce. Duże serwisy ze stabilną pozycją na rynku świadczące szeroki wachlarz usług, nie tylko związanych z ogumieniem, poradzą sobie funkcjonując jako niezależne, aczkolwiek będą musiały się zmierzyć z większymi kosztami działalności bieżącej. Mam tu na myśli chociażby nakłady na promocję, wdrożenia innowacyjnych rozwiązań, jak na przykład IT, specjalistyczne szkolenia dla pracowników, czy wreszcie nie tak dobre szeroko pojęte warunki handlowe, jak w przypadku serwisów należących do sieci. Czym większy serwis tym większe wyzwania organizacyjne. Jeżeli taka firma będzie dobrze, nowocześnie zarządzana bez wątpienia poradzi sobie w zmieniającej się rzeczywistości. Należy jednak pamiętać, że współpraca w ramach sieci daje określone profity. Zdejmuje z właściciela wiele obowiązków, ułatwiając codzienną pracę.

- Co sądzisz o idei certyfikacji promowanej przez PZPO a także przez naszą redakcję? Czy ma to sens w obliczu tego, że każda z sieci ma jakieś określone standardy działania?

- Jak słusznie zauważyłeś każda sieć działa na podstawie opracowanych indywidualnie standardów. Inicjatywa PZPO być może usystematyzuje działania prowadzone przez większość sieci co będzie bardziej transparentne dla klienta ostatecznego. Obecnie na rynku poza sieciowymi serwisami są jeszcze firmy, które otrzymują wyróżnienia od poszczególnych producentów opon. Jest tego bardzo dużo, a klient tak naprawdę nie zna kryteriów przyznawania tych wyróżnień. Jeżeli taka certyfikacja ma mieć sens i spełniać pokładane w niej nadzieje PZPO musi - w mojej opinii – przeprowadzić kampanię informacyjną widoczną nie tylko w mediach branżowych. Bez tego może się okazać, że będzie to kolejny niewiele mówiący klientowi dyplom na ścianie. Ze wstępnych informacji jakie do nas docierają wiemy, że certyfikat PZPO będzie można otrzymać w zależności od stopnia przygotowania serwisu. Zaproponowano szkolną ocenę: dobry, bardzo dobry i wzorowy. Serwis przystępujący do weryfikacji powinien znać wymagania w każdym z poziomów, co pozwoli się odpowiednio przygotować i realnie spełnić wymagania. Założenie to jest słuszne - z jednej strony będzie impulsem do rozwoju dla danej placówki, z drugiej zaś nie będzie „malowania trawy na zielono” i próby spełnienia wymagać nieosiągalnych w praktyce dla danego serwisu w danym momencie.

- PZPO tworząc kryteria oparło się na tym, aby były one jednakowe i uniwersalne dla wszystkich. Zapewniałyby ten sam standard obsługi bez względu na to czy serwis działa w Warszawie czy Ustrzykach Dolnych.

- Wprowadzenie standaryzacji jest tu kluczem do sukcesu. Rozumiem, że pomysłodawcy tego projektu mają na celu zapewnienie klienta ostatecznego o gwarancji określonego poziomu jakości niezależnie od miejsca wykonywania usługi, tego czy serwis jest niezrzeszony czy działający w ramach struktur danej sieci, itd. Wszystko to ma sens tylko wtedy gdy klient ostateczny będzie miał świadomość kryteriów. PZPO wdrażając taki projekt bierze na siebie bardzo dużą odpowiedzialność poinformowania przynajmniej zainteresowanej części społeczeństwa o standardach certyfikacji. Gdybym miał coś sugerować, to skupienie się przede wszystkim na tym aspekcie, ponieważ to klient podejmuje decyzję o wyborze serwisu to klientowi certyfikat miałby pomóc w tej decyzji.

- W środowisku oponiarskim - a właściwie wśród hurtowni - kontrowersję budzi wybór wielkich koncernów tych firm, z którymi chcą bliżej współpracować niż z innymi. Takie podziały nie budują dobrych relacji i mogą psuć wzajemnie interesy. Czy da się to jakoś obejść, czy są szanse na dogadanie się, aby współpracować na tych samych zasadach ze wszystkimi?

- W działaniach, o których mówisz nie widzimy dużego zagrożenia - taki jest rynek i trzeba się do tego dostosować. Nie chcę przeceniać naszej roli jako dystrybutora, ale mam wrażenie, że w największym stopniu musimy uwzględnić potrzeby każdego ogniwa w łańcuchu dostaw. Producent ma za zadanie wyprodukować możliwie najlepszy produkt spełniający oczekiwania konsumenta. A że producentów jest wielu, konsument bez wątpienia znajdzie kilka praktycznie tożsamych produktów o porównywalnych parametrach na każdym poziomie jakościowym. Naszą natomiast rolą, jako dystrybutora, jest zapewnić możliwie najlepsze warunki handlowe dla serwisu, żeby ten mógł dalej sprzedać produkt z należytym zyskiem. Ostatnim ogniwem jest klient ostateczny, aby po uwzględnieniu cen jakie występują na rynku detalicznym miał poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Zmierzam do tego, że to na nas jako dystrybutorze, ciąży obowiązek takiego wyboru dostawców, aby wszystkie podmioty w łańcuchu dostaw miały w tym korzyść biznesową, a klient ostateczny był zadowolony z ceny,  za jaką kupił opony.

- Obserwuję rynek oponiarski od 20 lat i w porównaniu z tym co było w 1999 roku a obecnie branża oponiarska bardzo się zmieniła. Czy można chociażby w przybliżeniu określić, w jakim kierunku to zmierza?

- Naszą rolą jest umiejętność dostosowania się do tych zmian, a najlepiej ich przewidywania.  staramy się patrzeć pozytywnie w przyszłość. W mojej ocenie w najbliższym czasie duże znaczenie mogą mieć uwarunkowania prawne, w tym cła i inne regulacje. Obserwowany wzrost siły nabywczej pieniądza w Polsce spowoduje, że cena opony nie będzie miała już takiego znaczenia jak dzisiaj, bardziej znaczącym czynnikiem kosztowym dla klienta stanie się usługa, a to spowoduje jeszcze większe znaczenie serwisów w całym łańcuchu sprzedaży. Dlatego tak ważne jest, aby szybko zauważać tendencje i zmiany, dostosowywać się do nich i tym samym wykorzystywać szanse jakie nam dają.

- Dziękuję za rozmowę.

drukuj  
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Musisz być zalogowany aby dodać swój komentarz
Ogłoszenia

sprzedam opony

Sprzedam opony pojedyncze 13-15 cali, przystąpię do parowania.

więcej

Sprzedam wyważarkę

Sprzedam wyważarkę John Bean B 9100, nowa, nieużywana, cena 6000zł brutto.

więcej

Wyważarka WO41 Nortec

Wyważarka WO41 Nortec automatyczny pomiar średnicy i odległości od obręczy aktywna osłona koła program statyczny, ...

więcej
/

FOTONEWS - GALERIE

© Copyright 2019 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń