W BRANŻY: BHP. Pamiętajmy na co dzień

 

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że w ub. r. w wypadkach w serwisach samochodowych zginęło pięć osób, a dwie odniosły ciężkie obrażenia. Tak więc BHP (bezpieczeństwo i higiena pracy) w warsztatach to wciąż poważna sprawa.

- Dla przeszkolonego pracownika nie powinno być maszyn stanowiących zagrożenie - uważa Michał Bogatek, prezes firmy szkoleniowej BHP Group z Warszawy. - Jedyne zagrożenie to niekompetencja i brak przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Każdy przed przystąpieniem do pracy ma obowiązek nałożyć na siebie ochrony osobiste, odzież roboczą, sprawdzić stan techniczny maszyn i urządzeń. Wszelkie usterki, niedziałające maszyny, urządzenia i jakiekolwiek wątpliwości co do sprawności narzędzi i maszyn stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia pracowników i powinny być natychmiast zgłaszane. Praca na tych urządzeniach czy maszynach jest kategorycznie zabroniona.

Kosz i inne

Łukasz Kacprzak, specjalista ds. wsparcia technicznego w firmie Świstowski S.A. z Torunia, wylicza, które miejsca w oponiarskim serwisie są szczególnie newralgiczne z punktu widzenia BHP.

- Kosz do pompowania powinien znajdować się w każdym serwisie zajmującym się oponami aut ciężarowych - akcentuje Ł. Kacprzak. - Mimo że nikogo z branży nie trzeba uświadamiać, jak dużym zagrożeniem jest pompowanie takich kół, i to nie tylko używanych, ale również nowych opon, to w wielu rejonach naszego kraju kosze są rzadkością bądź służą jako półki do wszystkiego, tylko nie do pompowania kół! W myśl unijnych norm, nie tylko opony ciężarowe powinny być pompowane w koszu, lecz wszystkie powyżej ciśnienia 3,5 bara. Tego przepisu chyba w naszej branży nie przestrzega nikt. Wszystkie nowe maszyny fabrycznie są wyposażane z tego względu w ograniczniki ciśnienia, ale to niestety też bariera do pokonania...

Montażownice i wyważarki są raczej bezpieczne, pod warunkiem że posiadają wszystkie osłony, co w praktyce nie jest takie oczywiste. W przypadku prostowarek i pras zapewnienie bezpieczeństwa już jest trudniejsze. Jeśli chodzi o prostowarki, w większości z tokarkami, powinny być one zamontowane z dala od ogólnodostępnej części serwisu. Operatorzy powinni być przeszkoleni i przestrzegać zaleceń producenta co do rozmiarów kół i stosowanego osprzętu typu palniki czy noże tokarskie.

Podnośniki o wysokości podnoszenia powyżej 50 cm są zgłaszane do Urzędu Dozoru Technicznego (UDT), ale znacznie rzadziej takie zgłoszenia dotyczą zbiorników ciśnieniowych, np. przy kompresorach. 

Coraz więcej wulkanizacji zajmuje się klimatyzacją. Rzadko poruszana w mediach jest kwestia ustawy „f-gazowej”. Jak przypomina Ł. Kacprzak, według przepisów obowiązujących od 2015 r. każdy pracownik mający kontakt z czynnikiem chłodniczym powinien podczas serwisowania takich układów stosować odzież ochronną, rękawice i okulary ochronne, a także powinien posiadać stosowne uprawnienia, czyli zaświadczenie bądź certyfikat potwierdzający ukończenie szkolenia. Wymogi są takie same, niezależnie od czynnika (R134a, R1234yf, R744 - czyli dwutlenek węgla).

- Coraz częściej, na szczęście, jest egzekwowany zakaz wstępu klientów na warsztat - dodaje Ł. Kacprzak. - Przepisy jasno mówią, że to właściciel odpowiada za bezpieczeństwo wszystkich osób na terenie zakładu, w tym także klientów.

Wstępne i okresowe

Pracownicy muszą być szkoleni. Trzeba korzystać z firm zajmujących się tego rodzaju sprawami. Szkolenie wstępne ma postać instruktażu ogólnego i stanowiskowego. Jest ważne przez rok.

- Szkolenie wstępne nie jest konieczne jedynie w sytuacji, gdy pracownik podejmuje pracę na tym samym stanowisku, na którym pracował u poprzedniego pracodawcy bezpośrednio przed zawarciem umowy o pracę w nowym miejscu - informuje Leszek Bogatek, dyrektor generalny BHP Group.

Potem są szkolenia okresowe. Ludzie zatrudnieni na stanowiskach robotniczych muszą przechodzić je co trzy lata. Pracodawcy, osoby na stanowiskach kierowniczych i inżynieryjno-technicznych raz na pięć lat. Najrzadziej pracownicy administracyjno-biurowi, bo co sześć lat. Należy koniecznie dodać, iż pierwsze szkolenie okresowe trzeba odbyć do sześciu miesięcy od rozpoczęcia pracy, dotyczy to pracodawców i innych osób kierujących pracownikami. Pozostałe grupy mają na to 12 miesięcy od rozpoczęcia pracy.

Koszty ponosi pracodawca, szkolenie odbywa się w czasie pracy. Przykładowe stawki, netto od osoby: szkolenie wstępne - 50 zł, szkolenie okresowe pracodawców i kierujących pracownikami - 200 zł, szkolenie okresowe pracowników robotniczych - 100 zł, szkolenie okresowe pracowników administracyjno-biurowych - 100 zł, szkolenie okresowe pracowników inżynieryjno-technicznych - 150 zł.

Tańszą formę stanowią e-szkolenia, dostępne o każdym czasie. - Przez internet można przeprowadzać szkolenia okresowe i wykluczone z nich są stanowiska robotnicze - przypomina Adam Michalski z firmy BHP-Ppoż Szkolenie i Doradztwo ze Śladkowa Małego (woj. świętokrzyskie). Sprawdzianem wiedzy jest końcowy test.

Tekst: Jacek Dobkowski

Zdjęcia: arch. firmy Świstowski S.A.

Zobacz cały numer PO 6/146 (Czerwiec 2017)

drukuj  
Ogłoszenia
Brak ogłoszeń do wyświetlenia.
Zamów ogłoszenie

FOTONEWS - GALERIE

© Copyright 2018 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń