2014-02-11

Kolejne zarzuty wobec ADAC

 

W niemieckiej prasie pojawiły się kolejne zarzuty w sprawie fałszowania wyników testów przez niemiecki automobilklub ADAC. Pierwsze doniesienia dotyczyły manipulacji przy liczbie głosów w konkursie na "Ulubione Auto Niemców" - o czym informowaliśmy już w styczniu. W ostatnim czasie na łamach niemieckiej prasy pojawiły się zarzuty fałszowania wyników przy testach opon samochodowych.

Pierwsze informacje na temat skandalu w ADAC przekazała gazeta "Sueddeutsche Zeitung” na początku tego roku. Najnowsze doniesienia niemieckiej prasy dotyczą manipulacji przy testach opon samochodowych, które klub przeprowadza wspólnie z organizacją ochrony konsumenta "Warentest". Członkowie ADAC odpierają te zarzuty, przekonując że przy organizacji testów obowiązuje zasada jawności. Trudno jest jednak w to uwierzyć zwłaszcza w obliczu win, do których klub już się przyznał.                                                                   Centrala ADAC w Niemczech

Dziennikarze "Sueddeutsche Zeitung" oraz magazynu "Servicezeit" telewizyjnej stacji WDR twierdzą, że wybrani producenci opon jeszcze przed rozpoczęciem testów dowiadywali się szczegółów planowanych badań i preparowali opony tak, by w testach wypadały jak najlepiej. Wiedzieli, które modele ogumienia będzie testowane, znali tryb badań i standardy.

Przedstawiciele ADAC i organizacji "Warentest" twierdzą, że to niedorzeczność. Prawdą jest, że producenci znają warunki badań produktów, gdyż są one ustalane przez komisję, w skład której wchodzą m.in. organizacje konsumenckie i producenci opon. Podczas dyskusji ustalany jest rodzaj opon, który będzie testowany, a koncerny otrzymują cały program badań. Spejcalista z „Warentest” wyjaśnia, że po posiedzeniu tego zespołu rozpoczynają się zakupy opon w handlu, które wezmą udział w testach, a więc manipulacja produktów jest bardzo mało prawdopodobna. Ponadto w trakcie badań dokupowane są kolejne egzemplarze ogumienia, które również są testowane, aby potwierdzić ich jakość. Testy są zatem przeprowadzane wielokrotnie na danym modelu. Christian Garrels, rzecznik prasowy klubu, dodaje że producenci opon nie wiedzą wcześniej, gdzie i ile egzemplarzy zostanie kupionych, a więc nie mają możliwości wywarcia wpływu na uzyskany wynik.

W swoich doniesieniach niemiecka prasa powołuje się na byłego managera jednego z europejskich producentów opon, który dość dokładnie opisywał, jak przebiegają manipulacje, jak preparowane są opony, które swą jakością odbiegać miałyby od tych, jakie są dostępne w handlu. Tygodnik Focus donosi, że człowiek ten pracuje obecnie dla chińskiego producenta ogumienia. Choć koncerny z Azji chciałyby wejść na europejski rynek, to chińskie produkty nie zdawały często testów bezpieczeństwa ze względu na ich złą jakość. Były manager twierdzi, że ADAC jest w bardzo bliskim kontakcie z największymi producentami opon, informując ich np. o kryteriach testów, a pomijając tanią konkurencję z Chin.

(ik)

Fot. ADAC

drukuj  
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Musisz być zalogowany aby dodać swój komentarz
Ogłoszenia
Brak ogłoszeń do wyświetlenia.
Zamów ogłoszenie

FOTONEWS - GALERIE

© Copyright 2018 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń