2017-11-22

Temperatura oleju najważniejsza

Większość zmotoryzowanych wie, że nie należy obciążać silnika przed jego pełnym rozgrzaniem. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że najważniejsza jest temperatura oleju, a nie temperatura cieczy chłodzącej. Kiedy zatem silnik tak naprawdę jest gotowy do pracy z pełną mocą?

Nowoczesne silniki to coraz bardziej skomplikowane konstrukcje, które wymagają starannego smarowania przez zaawansowane technicznie oleje. Coraz więcej z tych jednostek napędowych jest turbodoładowanych - olej musi ochronić łożyska wirnika sprężarki, który rozpędza się do ponad 300 tys. obr./min. Tymczasem idealnych właściwości ochronnych olej nabiera dopiero po rozgrzaniu do temperatury roboczej, która wynosi ok. 100 st. C w misce olejowej.  Tylko kiedy to następuje?

- W pewnym uproszczeniu wzrost temperatury oleju nie zawsze jest w fazie z temperaturą płynu chłodzącego. Gdy temperatura cieczy szybko rośnie, temperatura oleju może utrzymywać się na stałym poziomie - tłumaczy Andrzej Husiatyński, dyrektor działu technicznego Total Polska.

Na przykład, stojąc w korku ulicznym latem, układ chłodzenia będzie wymuszał obieg powietrza przez chłodnicę dla utrzymania temperatury płynu chłodniczego na poziomie 90 stopni, podczas gdy temperatura oleju nie ma szans osiągnięcia poziomu roboczego w silniku pracującym na biegu jałowym. I odwrotnie - w czasie jazdy po autostradzie przepływ powietrza przez chłodnicę bez problemu zapewni odpowiednie ostudzanie płynu chłodniczego, a jednoczesne pełne wykorzystanie osiągów silnika spowoduje, że temperatura w misce olejowej osiągnie ok. 130-140 st. C. Jednocześnie przy górnych pierścieniach tłokowych lub łożysku turbosprężarki temperatura oleju w takich warunkach może sięgać ponad 250 st. C.

- W ruchu miejskim olej często nie osiąga temperatury roboczej - wyjaśnia Andrzej Husiatyński. - W takich warunkach gwałtowne rozwinięcie pełnej mocy powoduje przyspieszone zużycie silnika, które z czasem skraca jego żywotność. Jednocześnie z nierozgrzanego oleju nie może odparować woda i paliwo, które go nieuchronnie zanieczyszczają. To z kolei powoduje przyspieszoną degradację właściwości ochronnych oleju - dodaje ekspert.

Niewiele komputerów pokładowych wyposażonych jest we wskaźnik temperatury oleju. Jednak świadomy użytkownik samochodu zdaje sobie sprawę, że dopiero kilka kilometrów pokonanych ze stałą prędkością (w niskiej temperaturze powietrza potrzebny jest dłuższy dystans)  pozwala doprowadzić olej do temperatury roboczej.

Forsowanie zimnego silnika nie spowoduje natychmiastowej awarii ani nawet niepokojących objawów, ale mikrouszkodzenia z czasem będą się kumulować. O ile w przypadku nowego samochodu skutki mogą się objawić po kilku latach, o tyle w silniku już nieco zużytym problemy mogą pojawić się wcześniej. Dotyczy to zwłaszcza elementu najbardziej wrażliwego na zakłócenie smarowania, czyli turbosprężarki.

Pomocny jest odpowiedni olej. Total Quartz z formułą ART (Age Resistance Technology) ogranicza powstawanie osadów aż o 18 proc. skuteczniej niż zaleca norma ACEA. Badanie przeprowadzone przez ACEA (Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów) potwierdziło, że dzięki temu olej ten zapewnia wydłużenie optymalnej ochrony silnika aż o 64 proc. Decyduje o tym specjalnie dobrany pakiet dodatków zoptymalizowany pod wymagania poszczególnych producentów aut. Dlatego w ofercie Total znajduje się kilka rodzajów  oleju Quartz z formułą ART, by chronić silnik w każdych warunkach, nawet tak trudnych jak jazda w miejskich korkach.

Źródło i grafika: Total

drukuj  
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Musisz być zalogowany aby dodać swój komentarz

Ogłoszenia

Brak ogłoszeń do wyświetlenia.
Zamów ogłoszenie

© Copyright 2017 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń