EKOLOGIA: Nie tylko do pieca

Wykorzystanie opon do budowy dróg sposobem na recykling

 

W skali roku na polski rynek trafia około 400 tys. ton opon przeznaczonych do użytku, w tym chętnie ściągane z Zachodu opony używane w ilości około dwóch milionów sztuk. Podobna ilość, tj. ok. 355 tys. ton, w tym samym czasie jest wycofywana z rynku i powinna trafić do utylizacji. Co się dzieje z tymi zasobami?

Obecnie zużyte opony zagospodarowywane są przede wszystkim poprzez odzysk energetyczny oraz recykling materiałowy. Większość, czyli 70-75 proc., podlega odzyskowi energetycznemu, a reszta poddawana jest recyklingowi materiałowemu.

Odzysk energetyczny polega na wykorzystaniu zużytych opon jako alternatywnego paliwa w procesie spalania i uzyskiwania energii cieplnej. Podczas spalania wytwarzane jest ciepło wykorzystywane np. przy wypalaniu klinkieru w piecach cementowych lub do wytwarzania pary w elektrociepłowniach.

W Polsce jedyną metodą stosowaną dla potrzeb recyklingu materiałowego jest mechaniczna metoda rozdrabniania prowadzona w temperaturze otoczenia. W mechanicznym procesie rozdrabniania uzyskuje się różnej wielkości cząsteczki gumy: pył gumowy, miał gumowy, granulat, chipsy lub strzępy. W wyniku mechanicznego przerobu zużytych opon oprócz gumy, uzyskuje się również stal oraz odpady tekstylne. Wspomniany wcześniej granulat może być z powodzeniem wykorzystywany do produkcji asfaltu.

Drogi z granulatem

Obecnie drogi asfaltowe z wykorzystaniem gumy ze zużytych opon są budowane między innymi w Hiszpanii, Portugalii, Szwecji i Czechach. Jednak najlepszym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie takie mieszanki wykorzystywane są od lat, a ilość dróg z ich domieszką przekracza kilkanaście procent. W Polsce wybudowano ponad 100 km dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych, z zastosowaniem „asfaltu gumowego” w różnych technologiach. Nie jest to dużo, ale daje nadzieję, że ten surowiec będzie coraz częściej wykorzystywany, bo - jak się okazuje - jego obecność wpływa korzystnie na właściwości asfaltu. Może też w dużym stopniu pomóc w usunięciu oponiarskiego złomu, który w ostatnich latach nas zalewa.

Jak podkreślają specjaliści, najlepszym zagospodarowaniem granulatu jest jego wykorzystywanie do modyfikacji mieszanek mineralno-asfaltowych. Przyjmuje się, że do stworzenia jednego pasa o długości kilometra i grubości warstwy asfaltowej od 3 do 5 cm potrzebnych jest od 400 do 1200 opon samochodowych. Jednak trzeba pamiętać, że takie drogi są znacznie bardziej kosztowne niż ich tradycyjne odpowiedniki.

- Najistotniejszą barierą dla szybkiego rozwoju budowy dróg z granulatem gumowym są jednak ich wyższe koszty (granulat gumowy jest stosunkowo drogi z uwagi na dużą energochłonność procesu jego produkcji) - twierdzi Marek Sobecki, prezes zarządu Centrum Utylizacji Opon. - Toteż wiele państw decyduje się na „wzbogacenie” asfaltu granulatem na bardziej niebezpiecznych odcinkach dróg, np. na wiaduktach, ostrych zakrętach, przejazdach kolejowych. Ale rządy niektórych państw europejskich zdecydowały się desygnować stosowne środki finansowe, by pokryć różnicę kosztów między asfaltem z granulatem gumowym i bez tego granulatu(...) W Polsce ten kierunek wykorzystywania granulatu gumowego jest wciąż na etapie prób. Nadal koszty wielu inwestycji, w tym drogowych, liczymy wyłącznie „na początku” ich realizacji, nie myśląc o kosztach ponoszonych w trakcie ich eksploatacji - konkluduje prezes Sobecki.

Zarządcy dróg, oprócz spełnienia takich wymogów bezpieczeństwa jak odpowiednie współczynniki tarcia oraz równości nawierzchni, szybkiego odprowadzania wody, starają się w znaczny sposób ograniczyć hałas powodowany przez auta. Klasyczne nawierzchnie drogowe nie tłumią bowiem dobrze hałasu, choćby ze względu na swoją niską porowatość. Zdaniem ekspertów, zastosowanie odpowiedniego rodzaju nawierzchni i zapewnienie równości drogi może powodować zmniejszenie poziomu emisji hałasu aż o 5 dB w porównaniu z typowymi nawierzchniami drogowymi. Podstawowymi właściwościami nawierzchni, mającymi największy wpływ na zmniejszenie hałasu, są szorstkość, wielkość ziaren kruszywa i zawartość wolnych przestrzeni. Zastosowanie mieszanki gumowej w asfalcie także sprzyja wyciszeniu hałasu na styku nawierzchni z oponą, wpływa także na bezpieczeństwo na drodze. Asfalt z domieszką gumy skraca o 20 proc. drogę hamowania, zwiększa trwałość warstwy ścieralnej i samej żywotności nawierzchni, ma też zdolność przykrywania powstałych już spękań.

Cichsze z gumą

- Ciche nawierzchnie z asfaltem modyfikowanym gumą są nie tylko ekologiczne, ale także ekonomiczne - mówi Andrzej Wyszyński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych (PSWNA). - Zmniejszają, a często nawet całkowicie eliminują konieczność zastosowania ekranów dźwiękochłonnych. Wyróżnia je też zwiększona odporność na spękania, starzenie i działanie czynników klimatycznych, w szczególności niskich temperatur, gwarantując większą trwałość nawierzchni, a tym samym zmniejszając koszty jej eksploatacji poprzez zmniejszenie nakładów na remonty i utrzymanie dróg.

Jak dodaje prezes Wyszyński, polska branża asfaltowa ma do zaoferowania wiele nowoczesnych technologii, które sprawdzą się w powyższym zakresie. Ekologiczny asfalt modyfikowany gumą pochodzącą z recyklingu opon samochodowych pozwala na redukcję hałasu o 3-6 decybeli w porównaniu do tradycyjnych dróg jednocześnie, tworząc bardzo trwałą i bezpieczną nawierzchnię.

Czy technologia „gumowych asfaltów” zagości na stałe na naszych rodzimych drogach, czas pokaże. Miejmy tylko nadzieję, że zarządcy dróg i zleceniodawcy budów będą na nie patrzyli perspektywicznie, bo położyć najtańszy „dywanik” jest najłatwiej, gorzej z późniejszym jego ciągłym naprawianiem.

Krzysztof Krusiński

fot. Krusiński, pixabay.com, Lotos Asfalt

Zobacz cały numer PO 5/145 (Maj 2017)

drukuj  

Ogłoszenia

Brak ogłoszeń do wyświetlenia.
Zamów ogłoszenie

© Copyright 2017 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń