EKOLOGIA: Oponiarska górka

Problemy z utylizacją ogumienia

 

Od 2 listopada 2016 roku serwisy ogumienia powinny pobierać opłaty za przyjmowanie zużytych opon od kierowców. Powinny, bo gdy oddają opony dalej, same także muszą płacić. Po prostu została wprowadzona zasada jak przy śmieciach z gospodarstwa domowego. Oddajesz śmieci - płacisz.

Kto wprowadził? Centrum Utylizacji Opon Organizacja Odzysku SA (CUO) w Warszawie, firma założona przed 15 laty przez pięć oponiarskich gigantów, czyli przez polskie oddziały koncernów Bridgestone, Continental, Goodyear, Michelin, Pirelli i przez Dębicę, ale wiadomo, że to też Goodyear. Oczywiście CUO nie odpowiada za całość rynku utylizacji opon i nie może nic nakazać innym, niezależnym pomiotom, ale z racji dominującej pozycji każda jego decyzja ma olbrzymie znaczenie. To coś takiego jak z ubezpieczeniami i PZU. Teraz system jest taki, że serwisy ogumienia płacą CUO.

W rowach i po lasach?

Wprowadzenie opłat oznacza rewolucję - nie bójmy się tego słowa. Dotychczas krążyły tylko opony, wszystko przebiegało bez pieniędzy. W przypadku zbiórki pod egidą CUO właśnie ta organizacja płaciła, konkretnie płaciła swoim operatorom za zbieranie zużytych opon. De facto koszty ponosili akcjonariusze CUO, czyli pięć koncernów. Co dla nas ważniejsze, użytkownicy pojazdów przyzwyczaili się, że oddają opony za darmo i mają problem z głowy. A teraz nagle spotykają się z opłatami. Niektórzy nasi Czytelnicy z serwisów ogumienia są zaniepokojeni.

- Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie, wiosną odkryjemy wiele opon po rowach i w lasach - alarmuje właściciel wulkanizacji spod Wrocławia. - Wielu kierowców nie zgadza się na płacenie i zabiera stare opony ze sobą. Co z nimi robią dalej, nie wiem. Sam też mam kłopot, leży u mnie na placu dużo opon, które są niechętnie odbierane.

Nadmiar surowca

W tym ostatnim nasz Czytelnik bez wątpienia ma rację. W mediach co jakiś czas pojawia się określenie „świńska górka” na problemy ze zbytem wieprzowiny. Tym razem uzasadnienie miałby termin „oponiarska górka”. Surowca dla recyklerów i cementowni, czyli opon do utylizacji jest w naszym kraju za dużo. Jak to się stało?

Zdaniem Krzysztofa Rutkowskiego, właściciela firmy Ergum w Kluczach pod Olkuszem (woj. małopolskie) staliśmy się oponiarskim śmietnikiem Europy. Wiele zużytych opon trafia do naszego kraju z innych państw, to taki biznes prowadzony przez różne firmy. Drugie źródło stanowi import fabrycznie nowego towaru z Chin, ale także z Białorusi, Ukrainy czy nawet Czech. Wszyscy importerzy, aby nie uiszczać wysokiej opłaty produktowej, muszą rozliczać się z 75 proc. tonażu opon, nowych i używanych, wprowadzonych na rynek w poprzednim roku kalendarzowym. 60 proc. powinno przypadać na odzysk energetyczny (w praktyce spalenie w cementowniach), natomiast 15 proc. na recykling. Czy wszyscy importerzy rozliczają się z tego rzeczywiście zebranymi oponami, zostawmy tę kwestię na razie na boku, bo to temat na osobny artykuł. Poza tym jesteśmy olbrzymim importerem używanych pojazdów, głównie samochodów osobowych, a każdy z nich ma cztery opony, zazwyczaj u kresu swego technicznego życia.

Marek Sobiecki, prezes CUO (na zdjeciu), dodaje do tej listy jeszcze zakłady zajmujące się demontażem pojazdów. Często są to pojazdy sprowadzane z zagranicy. Takie zakłady nie muszą rozliczać się ze starych opon.

- Przez połowę 2016 nasi operatorzy zebrali tyle, co w całym 2015 - mówi prezes Sobiecki. - Wprowadzenie opłat nie oznacza, że akcjonariusze chcą wycofać się z finansowania całego przedsięwzięcia. Ma to służyć pozyskaniu środków na zwiększenie zbiorki. Pierwsze sygnały są takie, że niezadowolone są serwisy ogumienia, bazy transportowe, stacje demontażu. Pozytywnie zareagowały różne firmy zbierające ogumienie.

Przymusu nie ma

Warto dodać, że nie ma przecież obowiązku korzystania z usług CUO. Ich stawki dla serwisów ogumienia: 1,50 zł netto za motocyklową, 2,50 zł netto za osobową i 12 zł netto za ciężarową nie należą do najniższych. Istnieją firmy, które mogą oferować bardziej atrakcyjne odpłatności, np. byli operatorzy CUO. Centrum od początku roku zmniejszyło liczbę tychże operatorów z dziesięciu do siedmiu.

Tekst i zdjęcia: Jacek Dobkowski

Zobacz cały numer PO 1/141 (Styczeń 2017)

drukuj  

Ogłoszenia

Brak ogłoszeń do wyświetlenia.
Zamów ogłoszenie

© Copyright 2017 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń