Z wizytą w... PUH Centrum Arkadiusz Gradowski w Radomiu

Głównie duże koła

 

Chciałem zapytać Arkadiusza Gradowskiego, właściciela Przedsiębiorstwa Usługowo-Handlowego Centrum Arkadiusz Gradowski w Radomiu (woj. mazowieckie), jak zdobywa się europejską nagrodę Truck Force 2016 w kategorii „doceniony przez floty”. Jednak podczas dziennikarskiego pobytu w firmie przy ulicy Wernera 9/11 nawet nie musiałem wprost zadawać tego pytania. Energia i dynamizm pana Arkadiusza, warsztat z bardzo dużym placem manewrowym obsługujący ciężarówki wyłącznie pod dachem, prysznic dla kierowców, trzy wozy serwisowe, a czwarty w planach, wreszcie niby drobiazg, bardzo dobra kawa - to może przekonać, że PUH Centrum dba o wymagających klientów z ciężarówkami i innymi dużymi pojazdami.

PUH Centrum należy do sieci Truck Force, od lat współpracuje z Goodyear Service Line 24 h, pomagając przewoźnikom krajowym i zagranicznym. W przypadku, gdy klientowi przydarzy się problem z ogumieniem daleko od Radomia, PUH Centrum jest gwarantem płatności. Cennik takich usług nie jest może najniższy, lecz przewoźnik pozostaje mobilny. Unika kar za opóźnienie dostarczenia towaru, które są przecież bardziej dotkliwe niż opłata za szybką reperację ogumienia. Wyjazdy do awarii to nie tylko efekt przynależności do Truck Force, również dobrego pozycjonowania w internecie.

Ścisłe współdziałanie z Goodyearem dotyczy również aut osobowych, firma właśnie wstąpiła do sieci Premio. Jak zaznacza pan Arkadiusz, również z innymi głównymi koncernami łączą go dobre handlowe kontakty i obsługa flot. PUH Centrum jest np. certyfikowanym serwisem Michelin.

Wóz za wozem

Pierwszy wóz serwisowy na bazie 7,5-tonowego Volvo FLC powstał przed kilkunastoma laty. Drugi to Renault Master furgon przygotowany przede wszystkim do obsługi osobowych pojazdów, choć za pomocą łyżek montażowych można zabrać się również za większe koła. Najnowszym nabytkiem, z przełomu 2015/16, jest Renault Master kontener z windą i agregatem prądotwórczym. Wyposażenie zostało kupione w Leworze; dobra współpraca z tą firmą trwa od lat, dotyczy również materiałów wulkanizacyjnych (głównie Tip-Top). Tenże Master służy do obsługi większych pojazdów albo dłuższych imprez, jak odbywające się na podradomskim Torze Jastrząb.

Na bazie Iveco Daily o dmc 3,5 tony pan Arkadiusz chce zbudować uniwersalny wóz. Wyposażenie ma znajdować się na specjalnej, wyjmowanej  platformie. Iveco w zależności od potrzeb będzie służyło celom dostawczym albo serwisowym.

Poza tym firma dysponuje lawetą. Przydaje się ona przy awariach typu urwanie koła, a także przy obsłudze pełnych opon wózków widłowych. PUH Centrum jest jedynym punktem w Radomiu zajmującym się takim ogumieniem. Prasa jest przewożona na lawecie i cała usługa odbywa się u klienta. Nie trzeba ściągać koła w miejscu pracy wózka, przewozić go do serwisu, a potem z powrotem, żeby założyć.

- Dzięki temu postój wózka widłowego trwa krócej - podkreśla A. Gradowski. - Działamy sprawnie, zajmujemy się ogumieniem, dlatego mamy też opony zastępcze do różnych pojazdów. Chodzi o zapewnienie mobilności.

Dobre opony w dobrych cenach

- Sprzedajemy dobre opony w dobrych cenach - zaznacza radomianin. - Nie staramy się ścigać cenowo z internetem. Zdarza się, że jeżeli klient pokazuje na ekranie tabletu czy komputera, że w internecie ma taniej, mówimy, że nie jesteśmy w stanie spełnić jego życzeń.

Arkadiusz Gradowski: - Cały rok mamy pracę!
Arkadiusz Gradowski: - Cały rok mamy pracę!
Cztery duże stanowiska, wszystkie pod dachem, zakład czynny w godz. 7-18, w soboty 7-14
Cztery duże stanowiska, wszystkie pod dachem, zakład czynny w godz. 7-18, w soboty 7-14
Wyposażenie Renault Mastera zostało kupione w Leworze
Wyposażenie Renault Mastera zostało kupione w Leworze
Pomieszczenia w biurowcu są przeznaczone na wynajem, tak samo jak część hali
Pomieszczenia w biurowcu są przeznaczone na wynajem, tak samo jak część hali

Z racji bliskiej współpracy z Goodyearem przedmiotem handlu są przede wszystkim opon produkowane przez ten koncern. Oczywiście jest oferowanych wiele innych marek, ale chińskie tylko na wyraźne życzenie klienta.

- Mówimy, że gwarantujemy jedynie niską cenę - dodaje właściciel serwisu. - Nie gwarantujemy jakości, przebiegu. Klient decydując się na te opony, nie może spodziewać się wysokich parametrów.

I jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa - opona i usługa to dwie odrębne kwoty. Nie ma nic „za darmo”, klient musi zdawać sobie z tego sprawę.

- Ale - podkreśla pan Arkadiusz - musi również wiedzieć, za co płaci. Cennik dla aut osobowych rozpoczyna się od 50 zł, w przypadku alufelg od 70 zł. Naprawy kosztują przeważnie 20-40 zł. Na przechowalnię ogumienia osobowego i dostawczego są dwie stawki: 50 zł i 60 zł. Druga dotyczy całych kół i obejmuje także oponiarskie „spa”, czyli mycie, konserwację, wyważenie. Gdy przy okazji zostaną wykryte usterki felgi, jest ona naprawiana w zakładzie, po wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem depozytu. Tak więc koła są przygotowane do założenia, które może nastąpić w każdej chwili.

Podstawowe stawki dotyczące ogumienia ciężarowego przedstawiają się tak: wymiana koła 15 zł, demontaż/montaż opony 20 zł, wyważenie 30 zł, sprawdzenie ciśnienie w kole 3 zł. Ciężarowe opony są pogłębiane na miejscu, a bieżnikowane fabrycznie przez Goodyeara w Niemczech.

Tap-Rap i Pressure Check

Naprawy wykonuje się „na zimno” i „na gorąco” - te w serwisie przy Wernera 9/11. Do poważniejszych uszkodzeń dużych opon, również wielkogabarytowych, jest wykorzystywana włoska technologia Tap-Rap, kupiona od Lewora. W telegraficznym skrócie, technologia umożliwia wstawienie radialnej konstrukcji od środka, po wycięciu linek. Na zakończenie wszystko zgrzewa się za jednym zamachem. Metoda skuteczna, ale czasochłonna, oponę trzeba wpierw odpowiednio przygotować. Przydaje się więc opona zastępcza, żeby klient mógł dalej jeździć czy użytkować maszynę.

Jedną z nowych usług stał się montaż systemu czujników ciśnienia Conti Pressure Check, importowanych przez Drabpol z Mykanowa pod Częstochową (woj. śląskie). System nadaje się do ciężarówek, naczep, maszyn budowlanych, ciągników rolniczych. A. Gradowski zwraca uwagę, że system może szczególnie przydać się w lorach, czyli naczepach przewożących samochody. Nie są one bardzo ciężkie, ale opony są wystawione na duże przeciążenia, m.in. z powodu wysokiego położenia środka ciężkości. Poza liczbą barów Conti Pressure Check informuje o temperaturze wewnątrz opony. A wiadomo, że opona przegrzana, w której panuje 130 stopni Celsjusza podlega rozwulkanizowaniu.

Prawie dziewięć dekad

Tradycje przedsiębiorstwa sięgają roku 1927. Tak, to nie pomyłka, chodzi o przedwojenne czasy sprzed 90 bez mała lat. A. Gradowski trafił do firmy po studiach. Skończył mechanikę na Politechnice Radomskiej im. Kazimierza Pułaskiego (obecnie Uniwersytet Humanistyczno-Technologiczny), a potem zarządzanie na warszawskiej uczelni Koźmińskiego. Przed kilkunastoma laty serwis prowadził Andrzej Bińkowski, który przejął go od swego ojca Jozefa. Inżynier Gradowski zajął się działem handlowym. Firma zatrudniała wówczas ponad 20 ludzi, miała w Radomiu dwa punkty przy ulicach Focha i Kelles-Krauza. Podstawową wadę tej drugiej lokalizacji była ciasnota praktycznie uniemożliwiająca obsługę ciężarowego taboru. Dlatego w 2006 r. została wynajęta hala przy ul. Wernera 9/11, gdzie wcześniej mieścił się serwis sprzętu kombinatu budowlanego. Branża podobna, tym niemniej stan obiektu był opłakany, zupełnie inny niż obecnie. A. Gradowski pokazuje w remontowanej właśnie części zaplecza, jak wyglądały wszystkie ściany. Na późniejsze dzieje PUH Centrum składają się takie wydarzenia jak zakup wspomnianej hali, przejęcie firmy przez księgową, panią Dorotę Sujkę, wreszcie przejęcie przez A. Gradowskiego. Wpierw pan Arkadiusz odkupił maszyny, potem nieruchomość. A pani Sujka pracuje u niego jako księgowa, to m.in. świadczy, że A. Gradowski potrafi budować zgrany, zaufany zespół.

Co ciekawe, załoga - jak na rozmach działalności - może wydawać się nieduża, 8-10 osób. Kwestia organizacji - każdy ma zajęcie, a sezonowość przy Wernera 9/11 jest pojęciem nieznanym. Przy ciężarówkach i „gabarytach” zawsze jest co robić. Poza tym serwis obsługuje klimatyzacje, wymienia oleje, sprzedaje akumulatory.

Szczęśliwy tata

- Moim hobby jest rodzina - pan Arkadiusz uśmiecha się szeroko. - Mamy półtoraroczną córkę Dominikę, z 12-letnim synem Michałem integruję się jeżdżąc na quadach. Wspólne, rodzinne wakacje spędziliśmy w tym roku nad morzem, jestem ratownikiem wodnym. A w nagrodę od Goodyeara miałem okazję wyjechać do tak odległych krajów, jak Japonia i Nowa Zelandia.

Tekst i zdjęcia: Jacek Dobkowski

Zobacz cały numer PO 10/138 (Październik 2016)

Ogłoszenia

Brak ogłoszeń do wyświetlenia.
Zamów ogłoszenie

© Copyright 2017 Przegląd Oponiarski

Projektowanie stron Toruń